utworzone przez | lut 10, 2026

Gdy emocje stają się zbyt trudne do udźwignięcia i co ma z tym wspólnego ciało

Być może znasz ten stan.
Pozornie wszystko „działa”, ale w Twoim wnętrzu czujesz, że jest „za dużo” albo zupełnie pusto. Emocje przychodzą nagle i bez zapowiedzi. Na przykład, gdy próbujesz skupić się na pracy, albo dopiero wtedy, gdy zwalnia tempo dnia i nie ma już nic, co odciągnęłoby uwagę od tego, co dzieje się w środku. 

A może przeciwnie? Czujesz, że coś w Tobie jest przytłumione, jakbyś była bez emocji, bez dostępu do siebie.

W takich sytuacjach wiele osób zaczyna zastanawiać się „Co się ze mną dzieje”, a zaraz za tym pojawia się „muszę coś ze sobą zrobić”, więc staramy się zrozumieć swój stan.

Analizujemy, rozmawiamy, czytamy.

Próbujemy ogarnąć emocje, tak by móc normalnie funkcjonować. A mimo to wciąż jest trudno. Emocje nie uspokajają się na dłużej, a do tego ciało pozostaje napięte, zmęczone, czujne.

Emocje same w sobie nie są problemem

Emocje to naturalna i przystosowawcza reakcja organizmu na to, co dzieje się w naszym życiu. Niosą informację, regulują poziom energii, są podstawą relacji. Bez nich tracimy rozeznanie w tym, co dla nas naprawdę w życiu ważne. Dlatego emocje to nie problem.

Trudność pojawia się wtedy, gdy nie wiemy, jak obchodzić się z pobudzeniem, które tym emocjom towarzyszy. Wtedy najczęściej pojawia się jedna z dwóch opcji:

1. NADMIAR EMOCJI – zalewanie

Ciągłe nawroty trudnych emocji wymagają od nas nieustannego wysiłku, by jakoś sobie z nimi radzić. Napięcie się kumuluje i w końcu nawet błaha sprawa powoduje wybuch.

Gdy emocje przejmują nad nami kontrolę robimy rzeczy, których nie chcemy: 

  • w złości krzyczymy na najbliższych,
  • w strachu poddajemy się zbyt wcześnie,
  • w smutku zamykamy się w sobie, zamiast szukać wsparcia.

Po takich sytuacjach, często mamy żal do siebie i wyrzuty sumienia. 

2. TŁUMIENIE EMOCJI – odcięcie

Kiedy uciszamy emocje udajemy, że ich nie ma, ignorujemy je, albo odwracamy od nich uwagę. Na krótko przynosi to pewną ulgę, ale to nie jest stan głębokiego spokoju. To moment, gdy zamykamy się w sobie i tracimy kontakt z tym, co dzieje się dookoła nas. W konsekwencji:

  • pojawia się poczucie nieobecności i osamotnienia,
  • przestajemy rozumieć uczucia i zachowania innych osób,
  • mamy trudność z podejmowaniem i wdrażaniem decyzji.

W takich sytuacjach przestajemy czuć, że żyjemy albo mamy wrażenie, jakbyśmy byli za szybą. 

Niestety, każdy z tych sposobów to pułapka bez wyjścia.
Jeśli nam się nie uda opanować emocji – wybuchniemy.
Jeśli odniesiemy “sukces” i je uciszymy – stracimy kontakt z samymi sobą.

Jak sobie radzić 

Większość z nas nigdy nie uczyła się, jak sobie radzić z emocjami w sposób, który by nas wspierał, a nie przeszkadzał. Raczej uczono nas, jak emocje kontrolować, ukrywać lub tłumić. Mówiono nam “Nie płacz”, “Nic Ci się nie stało”, „Weź się w garść”. Tymczasem radzenie sobie z emocjami to coś zupełnie innego niż ich kontrolowanie.

To zdolność bycia z tym, co się w nas pojawia, tak, by to czuć i rozumieć, a jednocześnie nie być przez emocje zalewanym, ani odcinać się od siebie.

Niestety bardzo często próbujemy radzić sobie z emocjami wyłącznie na poziomie myśli. Staramy się je zrozumieć, nazwać, poukładać. To ważne, ale często niewystarczające, ponieważ emocje nie dzieją się tylko „w głowie”. Zawsze wiążą się z pobudzeniem w ciele: napięciem, oddechem, gotowością do działania lub zamrożeniem.

Jeśli ciało pozostaje w stanie czujności zbyt długo, emocje nie mają szansy się uspokoić, niezależnie od tego, ile rozumiemy i analizujemy.

Ciało i Emocje

Każda emocja ma swój sposób przejawiania się w ciele i konkretny cel: 

  • Smutek sprawia, że tracimy energię – ciało opada z sił, by nie angażować się w działanie i skupić się na pogodzeniu się ze stratą.
  • Złość napina plecy i ramiona, podnosi poziom pobudzenia – daje siłę do obrony granic.
  • Radość otwiera klatkę piersiową, unosi ręce – pozwala otworzyć się na to, co cieszy, umożliwia kontakt i bliskość.
  • Strach podnosi poziom pobudzenia w ciele – mobilizuje do walki lub ucieczki.

Jeśli emocje mogą się swobodnie pojawić i wybrzmieć, ciało wraca do równowagi. Problem zaczyna się wtedy, gdy przez długi czas nie ma na to przestrzeni. Wtedy ciało zaczyna:

  • kumulować napięcie,
  • zamrażać reakcje,
  • utrzymywać stan gotowości, nawet gdy zagrożenie minęło.

Napięcia, które dziś odczuwasz, bardzo często są śladem wcześniejszych doświadczeń – sytuacji, w których emocje nie mogły się wyrazić. Dlatego, aby całościowo poczuć się lepiej potrzebujemy metod, które łączą pracę z emocjami i z ciałem.

Co to jest metoda Lowena?

Jednym z podejść, które od wielu lat pracuje dokładnie na tym poziomie, jest metoda Lowena, znana również jako analiza bioenergetyczna.

Jej twórcą był Alexander Lowen – światowej sławy psychiatra i psychoterapeuta, który jako jeden z pierwszych połączył wiedzę na temat psychiki z bezpośrednią pracą z ciałem.

Podstawowa teza tej metody jest prosta.

Każda emocja i stan psychiczny mają swoje odzwierciedlenie w ciele zarówno w momencie ich przeżywania, jak i w postaci trwałych napięć, które powstają, gdy emocje są tłumione.

Widzimy to w:

  • sposobie oddychania,
  • postawie ciała,
  • napięciu mięśni,
  • charakterystycznych reakcjach.

Pracując metodą Lowena stopniowo odzyskujemy kontakt z tymi obszarami w sposób bezpieczny i jednocześnie dostosowany do możliwości danej osoby.

Jak metoda Lowena wygląda w praktyce?

To nie jest praca polegająca na „rozbijaniu” emocji ani wymuszaniu przeżyć. Nie chodzi o to, by coś na siłę uruchamiać. To proces, w którym krok po kroku zwiększamy kontakt z ciałem: uczymy się rozpoznawać napięcia i reakcje płynące z ciała oraz regulować pobudzenie, które pojawia się wraz z emocjami. 

W praktyce pracujemy poprzez:

  • ruch i proste ćwiczenia,
  • oddech,
  • uważną obserwację doznań,
  • rozmowę i refleksję.

Z czasem zaczyna pojawiać się większa zdolność bycia z emocjami – nawet tymi trudnymi. Osiągamy stan, gdy nawet podczas silnego pobudzenia możemy pozostać spokojni, zachować trzeźwy ogląd sytuacji i być w stanie podjąć dobre decyzje.

Dla kogo taka forma pracy może być wsparciem?

Dla osób, które:

  • czują, że emocje je zalewają albo przeciwnie, czują pustkę,
  • żyją w przewlekłym stresie, napięciu, 
  • mają trudności ze snem i wyciszeniem
  • doświadczają konfliktów i problemów z granicami,
  • czują się odłączone od ciała i od siebie,
  • chcą lepiej rozumieć swoje reakcje i nauczyć się samoregulacji.

Kolejny krok

W Mandragorze każdego dnia widzimy, jak duża jest potrzeba pracy z ciałem i emocjami. Dlatego już wkrótce uruchomimy pierwszą w Lublinie 8-tygodniową grupę ćwiczeniową opartą na metodzie Lowena – „Ciało i Emocje”.

Miejsc w tej edycji będzie tylko 8.

Aby dać pierwszeństwo osobom, które już teraz czują, że ten temat jest dla nich ważny, otwieramy listę zainteresowanych. Jeśli chcesz w pierwszej kolejności otrzymać informacje o starcie grupy i możliwość zarezerwowania miejsca, zapisz się na listę.

o autorze

Justyna
Rynkiewicz

Psycholog, psychoterapeutka, dr filozofii

Jestem psychoterapeutką w trakcie szkolenia w nurcie analizy bioenergetycznej Aleksandra Lowena. Prowadzę grupy ćwiczeniowe, konsultacje psychologiczne i psychoterapię dla dorosłych, młodzieży i par.

W wolnych chwilach regularnie trenuje badmintona.

Pytania?

Porozmawiajmy

Powrót do

wszystkich wpsiów

Zobacz też

Podobne Wpisy

Nawracający ból głowy, napięty kark? To nie przypadek!

Nawracający ból głowy, napięty kark? To nie przypadek!

Na zajęciach jogi bardzo często słyszymy o nawracających napięciach w obrębie karku i barków, o bólach głowy, sztywności szyi. To nie przypadek. Ciało jest ze sobą połączone i wysyła nam sygnały, których często nie łączymy ze źródłem problemu. Oczywiście w dużej...

Psychoterapia dla seniorów: wsparcie, które naprawdę działa

Psychoterapia dla seniorów: wsparcie, które naprawdę działa

Psychoterapia pomaga w akceptacji siebie i tego, co przynosi codzienność, niezależnie od wieku. U osób starszych pomoc psychologiczna nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ ten etap życia wiąże się z głębokimi zmianami i wyzwaniami. To często czas bolesnych strat,...

fajne rzeczy

Bądź na bieżąco – dołącz do newslettera
i odbierz pierwsze wejście za 1 zł.

Dołączając, otrzymasz kod zniżkowy na dowolne zajęcia za symboliczna złotówkę oraz dostęp do najświeższych informacji
pierwszeństwo zapisów na wszelkie warsztaty, kursy i wydarzenia w naszym studio.